Marcin Machulak
"Nie gram muzyki, żeby być sławnym. Gram, bo kocham to robić. To jest prawdziwa nagroda – kiedy tworzysz coś, co ma znaczenie dla ciebie i innych." – te słowa Johna Sykesa najlepiej oddają jego charakter i podejście do życia. Był artystą, który unikał blasku fleszy, stawiając na autentyczność i pasję do muzyki.
Gdy tydzień temu dotarła do mnie smutna wiadomość o jego odejściu po długiej walce z chorobą nowotworową, poczułem, że muszę o nim napisać. Nie jest to łatwe zadanie, ponieważ Sykes celowo trzymał się z dala od medialnego zgiełku. Jednak jego twórczość i wpływ na świat rocka mówią same za siebie – to właśnie one pozostaną jego najtrwalszym dziedzictwem. Oto kilka faktów z życia tego niezwykłego gitarzysty.
John Sykes urodził się 29 lipca 1959 roku w Reading w Wielkiej Brytanii. Nauczył się grać na gitarze samodzielnie, czerpiąc inspiracje od takich legend jak Jimmy Page, Ritchie Blackmore czy Gary Moore. Jego miłość do muzyki szybko zaowocowała współpracą z różnymi zespołami, a jego talent przyciągnął uwagę wpływowych muzyków sceny rockowej.
W 1982 roku Sykes dołączył do legendarnego zespołu Thin Lizzy, z którym nagrał album "Thunder and Lightning". Jego agresywna gra na gitarze dodała zespołowi nowoczesnego, metalowego charakteru. Współpraca z Philem Lynottem była dla niego wyjątkowym doświadczeniem, co podkreślał w wywiadach:
"Praca z Philem Lynottem była wyjątkowa. Był geniuszem. Jego pasja i podejście do muzyki miały ogromny wpływ na mnie jako artystę."
Po odejściu z Thin Lizzy Sykes trafił do Whitesnake, gdzie miał kluczowy wkład w powstanie albumu "Whitesnake" (1987). To właśnie jego dynamiczna gra na gitarze nadała płycie wyjątkowe brzmienie, a hity takie jak "Here I Go Again" i "Is This Love" zdobyły światową popularność. O pracy nad tym albumem mówił:
"Kiedy nagrywaliśmy album Whitesnake, chciałem, żeby każda nuta była pełna emocji. Nie chodziło o technikę, ale o przekazanie pasji."
Po rozstaniu z Whitesnake, John Sykes postanowił stworzyć własny projekt – Blue Murder. Zespół wydał swój debiutancki album w 1989 roku, łącząc w nim melodyjny hard rock z cięższymi riffami. Choć Blue Murder nie osiągnął takiego sukcesu jak wcześniejsze zespoły Sykesa, ich twórczość do dziś cieszy się uznaniem fanów rocka.
Sykes słynie z niezwykle ekspresyjnego stylu gry, łączącego szybkie solówki z melodyjnymi riffami. Jego ulubionym instrumentem jest Gibson Les Paul, którą traktuje jak część siebie:
"Moja Les Paul to przedłużenie mnie samego. Czuję, że każda nuta, którą zagram, płynie prosto z mojej duszy przez tę gitarę."
Jego brzmienie jest wynikiem połączenia mocnych przesterów i charakterystycznego vibrato, które wyróżnia go spośród innych gitarzystów.
10 kwietnia 1989 roku Sykes ożenił się z Jennifer Brooks, a po 10 latach wspólnego życia ich ścieżki się rozeszły. Para doczekała się trzech synów: Jamesa, Johna Jr. i Seana.
John Sykes pozostawił po sobie niezatarte piętno w historii muzyki rockowej. Jego charakterystyczne brzmienie, technika i emocjonalne podejście do gry na gitarze inspirowały i wciąż inspirują kolejne pokolenia artystów.
Jego odejście to ogromna strata dla świata muzyki, ale dziedzictwo, które pozostawił przetrwa dzięki utworom, które stworzył i które nadal rozbrzmiewają w sercach fanów na całym świecie. Jak sam powiedział: "Nie możesz bać się próbować nowych rzeczy. Nawet jeśli to nie wypali, zawsze uczysz się czegoś nowego." Jego muzyka i podejście do życia pozostaną inspiracją na długie lata.
kontakt@winyllove.pl